polimery

polimery

Ciekawe miejsca
polimery
zawieszenia

Nawigacja

zawieszenia

zawieszenia

zawieszenia - polimery -

Kilku eunuchów próbowało mi zagrodzić drogę, ale dali spokój, gdy zaczęłam ich przemieszczać w różne strony. Jedni znaleźli się na krokwiach pod sufitem, inni w okolicznej dżungli – niezmiernie zdziwieni, jak się tam dostali. Potem przybrałam postać ogra, która tak mi się przydała na drodze południowej Sendarii kilka tysiące temu, i nagle zostałam sama na korytarzu wiodącym do sali tronowej Salmissry. Wróciłam do własnej postaci i weszłam do środka. Zedar był z obecną Sałmissra. Wyglądał okropne, wymizerowany, w zniszczonym ubraniu, wzrok miał błędny. Pięć wieków, które spędził w grocie, pilnując swego mistrza, nie wyszło mu na

dobre. Spojrzał na mnie zdumiony. - Polgarda?! - wykrzyknął. Ktoś najwyraźniej mu mnie opisał. - To naprawdę ty? - Cudownie cię znowu widzieć – skłamałam - A kto pilnuje zwłok Toraka? Może Ctuchik? - Nie gadaj głupot. - Zmarszczył czoło i uniósł pytająco brew. - Znasz mnie? Czy myśmy się zawieszenia kiedykolwiek spotkali. - Nie zostaliśmy sobie oficjalnie przedstawień stary, ale miałam przywilej - jeśli to właściwe słowo - być obecną przy twojej rozmowie z Jednookim pod Vo Mimbre. - To niemożliwe! Nie wyczułem twojej obecności. - Rzeczywiście, nie wyczułeś. Pewnie nie wiesz jak to zrobić. Twój mistrz nie wyuczył cię dostatecznie.

Możemy przejść do sprawy? Jestem zbyt zajęta, nie mogę co pokolenie przybyać na te cuchnące błota, by prostować sprawy. - Potem spojrzałam wprost na królową Wężowego Ludu. Oczywiście bardzo przypominała Sally, ale były pewne różnice. Nie było w niej śladu przymilnej czułości Sally. Ta Salmissra była zimna, twarda jak stal. - Nie będę marnować czasu, Salamissro. Wiesz, co z tobą zrobię, jeśli będziesz mieszać się do spraw Pogromcy Boga, prawda? Masz swoje własne sposoby na wejrzenie w przyszłość, więc dobrze wiesz, co się stanie. Królowa przymrużyła oczy w szparki. - Groźby, Polgardo? Grozisz mi w mej polimery

własnej sali tronowej? - To nie groźba, Salmissro. To przedstawienie faktów. Gdy mnie następnym razem zobaczysz, tak się właśnie stanie. - Issa mnie obroni. - Jeśli właśnie się obudzi, co jest mało prawdopodobne. Pragniesz nieśmiertelności, Salmissro. Mogę ci to załatwić. Nie spodoba ci się ta za bardzo, ale mogę sprawić, abyś żyła wiecznie. Choć zapewne nie będziesz chciała oglądać się w lustrze. Zedar i Ctuchik, a może nawet Urvon - wciąż będą mamić cię Torakiem, dopóki się nie zestarzejesz, ale ja bym im nie wierzyła, moja droga. Torak kocha tylko siebie. W jego sercu nie ma miejsca na nikogo

innego, oczywiście z wyjątkiem mnie. A jeśli się nad tym głębiej zastanowić, to nawet mnie nie kocha. Chce jedynie mnie zdobyć i sprawić, bym oddawała mu hołd. Dlatego przegrał pod Vo Mimbre. - Uśmiechnęłam się do Zedara. - Czyż nie tak właśnie było, Zedarze? Torak doskonale wiedział, motoryzacja że nie powinien wyjść w pole trzeciego dnia, prawda? Ale wyszedł. Teraz leży w grocie w Cthol Murgos jak trup. Związałeś się z ułomnym, Zedarze, i w końcu będziesz musiał ponieść tego konsekwencje. Potam, zupełnie nagle, miałam wizję. Dokładnie zobaczyłam, jaki los czeka brata mego ojca. Był zbyt straszliwy,

by o nim myśleć. W tej samej chwili zrozumiałam, że Zedar znajdzie i dostarczy nam tego, który zastąpi ludzkości Toraka. W końcu zrozumiałam absolutną konieczność istnienia Zedara. Ofiaruje ludzkości największy skarb, jaki kiedykolwiek otrzymała, a w zamian zostanie pogrzebany żywcem. Myśę, że Zedar również pochwycił przebłysk tej wizji, ponieważ bardzo pobladł. Spojrzałam ponownie na królową Wężowego Ludu. - Pryjmij moją radę, Salmissro. Nie daj się wciągnąć Ctuchikowi ani Zedarowi w żadne gierki. Choćby nie wiem co obiecywali, nie mogą zajewnić ci uczucia Toraka. Oni nie mają na Toraka wpływu. Jest zupełnie na odwrót, co więcej, Torak nawetnie lubi

motoryzacja -

Ciekawe miejsca
motoryzacja

Nawigacja

motoryzacja

motoryzacja