obozy rowerowe - hotels krakow - materiały budowlane - pozycjonowanie google - wymiana walut - czekolada biała - wypoczynek - nauka angielskiego - travelling - logistyka -
Prawdopodobnie tą samą trucizną, którą podali Ehlanie.
- Czy to był Annias? - zapytał ponuro Kalten.
- Nie. - Sparhawk potrząsnął głową. - To była księżniczka Arissa.
- Jego rodzona obozy rowerowe siostra? - wykrzyknął Bevier. - To potworne! - Bevier, szczupły młodzieniec o oliwkowej cerze i kruczoczarnej czuprynie, pochodził z Arcium i jak każdy Ark miał wpojone surowe hotels krakow zasady moralne.
- Arissa to prawdziwy potwór - przyznał Kalten. - Nie należy do osób, które tolerują najmniejsze przeszkody na swojej
drodze. Jak jednakże udało jej się wydostać z materiały budowlane klasztoru w Demos, by otruć króla?
- Annias to zorganizował - odrzekł Sparhawk. -
Zabawiała się z Aldreasem w swój zwykły sposób, a gdy był już zmęczony, podała pozycjonowanie google mu zatrute wino.
- Nie bardzo rozumiem. - Bevier zmarszczył brwi.
- Związek łączący Arissę z Aldreasem był o wiele głębszy niż ten, jaki zwykle łączy brata i siostrę wymiana walut - wyjaśnił mu delikatnie Vanion.
Bevier otworzył szeroko oczy, a jego śniada twarz pobladła, gdy dotarło do niego znaczenie słów Vaniona.
- Czemu go zabiła? - zapytał Kalten. - czekolada biała Z zemsty za zamknięcie w klasztorze?
- Nie, nie sądzę - rzekł Sparhawk. - Myślę, że było to częścią planu, który ułożyła wespół z Anniasem. Najpierw otruli
Aldreasa, wypoczynek a potem Ehlanę.
- W ten sposób bękart Arissy miałby wolną drogę do tronu? - domyślił się Kalten.
- To wydaje się logiczne - przyznał Sparhawk. - Dowiedziałem się nauka angielskiego jeszcze, że Lycheas jest synem Anniasa. Wszystko więc do siebie pasuje.
- Lycheas jest synem prymasa Kościoła? - odezwał się zaskoczony Tynian, skory do żartów alcjonita o okrągłej, travelling dobrodusznej twarzy. - Czyżby mieszkańców Elenii obowiązywały inne prawa niż pozostałych Elenów?
- Niezupełnie - odparł Vanion. - To tylko Annias wydaje się myśleć, że stoi ponad prawem, logistyka Arissa zaś łamała je dla własnej przyjemności.
- Arissa nie przywiązywała zbytniej wagi do
przestrzegania dobrych obyczajów - dodał Kalten. - Plotki mówią, że zadawała się niemal ze programy wszystkimi mężczyznami w Cimmurze.
- To chyba lekka przesada. - Vanion wstał i podszedł do okna. - Przekażę tę informację Dolmantowi, patriarsze Demos - rzekł, spoglądając w mglistą noclegi noc. - Być może zrobi z tego użytek, kiedy nadejdzie czas wyboru nowego arcyprałata.
- Prawdopodobnie i hrabiemu Lendzie przyda się ta wiadomość - zasugerowała Sephrenia. - Rada maszyny rolnicze Królewska jest wprawdzie skorumpowana, ale jej członkowie chyba jednak się przeciwstawią, gdy wyjdzie na jaw, iż Annias próbuje posadzić na tronie swego własnego bękarta. - Spojrzała na Legnica
Sparhawka. - Co jeszcze wyjawił ci Aldreas?
- Tylko jedno jeszcze. Wiemy już, że potrzebujemy jakiegoś magicznego przedmiotu, by uleczyć Ehlanę. Król powiedział mi, czego mamy szukać. To transport mebli Bhelliom, jedyna rzecz na świecie mająca wystarczającą moc.
Sephrenia pobladła jak płótno.
- Nie! - krzyknęła. - Nie Bhelliom!
- Tak mi powiedział.
- To nie jest łatwe zadanie - mruknął logistyka Ulath. Ten potężny, wysoki - o głowę wyższy od Sparhawka - genidianita o jasnych włosach splecionych w dwa grube warkocze, rzadko zabierał głos. - Bhelliom zaginął jeszcze usługi tłumaczeniowe w czasach wojny z Zemochem. Nawet jeżeli poszczęści się nam i znajdziemy go, to
i tak nie zawładniemy jego mocą, dopóki nie będziemy mieć pierścieni.
- Jakich pierścieni? Chrysler - spytał Kalten.
- Bhelliom jest dziełem karłowatego trolla Ghweriga - wyjaśnił Ulath. - Ghwerig wykuł też dwa pierścienie, które były kluczem do jego mocy. Bez tych pierścieni windykacja Bhelliom jest bezużyteczny.
- My już mamy te pierścienie - powiedziała Sephrenia w zamyśleniu, ze stroskanym wyrazem twarzy.
- Mamy? - zdumiał się Sparhawk.
- Nosisz jeden z nich, a last minute dzisiejszej nocy Aldreas dał ci drugi. Sparhawk zaskoczony spojrzał na rubinowy pierścień zdobiący jego lewą dłoń i podniósł wzrok na swoją nauczycielkę.
- Jak to możliwe? Jak mójprzodek i król
programy - noclegi - maszyny rolnicze - Legnica - transport mebli - logistyka - usługi tłumaczeniowe - Chrysler - windykacja - last minute -
|